5.05.2013

Czy, czte, ry START!

Rozpoczynam pisanie. I nie będzie to ciąg dalszy 'moewoe', bo tamto już minęło, bo to już jest za mną. I czasem kopie mnie w dupę, ale właśnie po to chcę pisać, by zacząć od nowa. Wszystko od początku.
Chcę i rozpoczynam walkę z sobą i swoim charakterem. Chcę się zmienić, bo jest mi ze sobą niewygodnie... Przyda mi się analiza swojej osobowości, ponieważ trochę się zagubiłam w swoim własnym ja. I tak jak kiedyś było moim najlepszym przyjacielem i lubiłam z nim rozmawiać, tak teraz stało się okropną przeszkodą i zmusiło do podjęcia radykalnych kroków prowadzących właśnie do zmiany.

Od jakiegoś czasu jestem "taka sama", kompletnie bezbarwna, bez jakichkolwiek chęci do życia, bez emocji, a jeśli już jakieś się pojawią, to są one tylko negatywne. Ciągła krytyka własnej osoby doprowadziła do tego, że czuję się tak, jakby mnie było co najmniej dwie... I jedna przeczy drugiej, kompletnie nic się nie trzyma żadnego sensu i wszystko jest ze sobą sprzeczne.

I szczerze mówiąc - mam już tego po kokardę. No bo ileż można...

Nie zaczynam, jak to zwykle mówię, od jutra. Rozpoczęłam już. I nie mam pojęcia ile to potrwa ale będę pracować nad sobą tak długo, jak będzie to konieczne.
Jest to dziennik zmian. Codziennie zamieszczę tu co najmniej jeden komplement na swój temat, jaki udało mi się osiągnąć tego dnia lub o jakim sobie przypomniałam. Codziennie napiszę co mi się nie podobało, ale też co zrobiłam by to naprawić. Choćbym zrobiła prostą, piękną kreskę na powiece - napiszę to...

Przede wszystkim chcę pokonać swojego, jak to nazywam, odwiecznego lenia, gdyż mam motywujący mnie cel - zostać świetnym kosmetologiem, zarówno teoretykiem, jak i praktykiem. Przede wszystkim jednak chcę być delikatną, elegancką, a zarazem pewną siebie kobietą, która nigdy się nie nudzi, która wciąż coś zdobywa, do czegoś dąży i nigdy się nie poddaje.

Dziś to tylko zapowiedź. Prawdziwa praca przede mną...
Wytrwam.